Kluczem do zadowolenia i bezpieczeństwa jest kask prawidłowo dopasowany. Nie może zsuwać się ani na oczy, ani na boki, ani na tył głowy. Najważniejsze, żeby zakrywał dobrze potylicę, bo urazy tylnej części głowy łatwo mogą skończyć się śmiercią. Kaski produkowane są w różnych rozmiarach, a ich dopasowanie do głowy umożliwiają specjalne uprzęże i wkładki.
Uprząż to jeden z najważniejszych elementów decydujących o jakości i cenie kasku. Część producentów dołącza instrukcję, jak dopasować kask, ale najlepiej poprosić sprzedawcę o pomoc już przy zakupie. Warto wypróbować wyroby kilku producentów – ponieważ każdy z nich projektując kask posiłkuje się innym modelem anatomicznym głowy, niewykluczone więc, że o ile kask jednej marki nie pasuje do kształtu naszej głowy, to już innej firmy będzie leżał jak trzeba. Rzecz jasna poszczególne modele kasków są dostępne w różnych rozmiarach.
Choć praktycznie wszystkie kaski robi się z tego samego materiału, pokrytego plastikową skorupą styropianu, to mogą zasadniczo się różnić między sobą. Kask powinien być jak najlżejszy, a o wygodzie jego noszenia decyduje też ilość i rozmiary otworów wentylacyjnych. Niestety wraz z ich liczbą rośnie też cena kasku (niektóre kosztują nawet 500 zł). Napis “In molding” lub “In mold”, który można znaleźć na droższych kaskach, oznacza, że wykonano je w technologii zwiększającej wytrzymałość i zmniejszającej ich wagę.
Do większości kasków można doczepić przeciwsłoneczny daszek z tworzywa, które się nie łamie. Dodatkowo chroni on nisko pochylonego rowerzystę przed owadami i paprochami, które mogą wpaść do oczu (do ochrony oczu najlepsze są jednak specjalne rowerowe okulary. Niektóre kaski mają również element chroniący podbródek.
Produkty dla dzieci wyróżniają nie tylko rozmiar i kolorowe rysunki. Są one bardziej rozbudowane z boków i z tyłu, bo dzieci nie przywiązują większej wagi do tego, jak kask jest założony. Mogą mieć za to mniej otworów wentylacyjnych. Dobrej klasy dziecięcy hełm można kupić już za 65-100 zł. – Dzieci bezwzględnie muszą jeździć w kasku. Dotyczy to oczywiście również maluchów przewożonych w rowerowym foteliku.
Opublikował/a nartyakcesoria